Rośliny domowe marnieją w oczach, a Ty zachodzisz w głowę co się stało? Wykluczyłeś już choroby grzybowe, błędy w pielęgnacji, a nawet szkodniki, a nadal nie możesz zdiagnozować przyczyny. Wtedy może się okazać, że oprawcą Twoich roślin są… przędziorki. Choć są to miniaturowe szkodniki stanowią bardzo poważny problem w uprawie roślin domowych, szczególnie w sezonie grzewczym.

Niewidzialny niszczyciel, czyli rozpoznanie wroga

Przędziorki to niewielkie szkodniki rozmiaru od 0,1 do 0,6 mm – wielkość zbliżona do ucha igielnego. Ledwo widoczny otwór w igle utrudnia jej nawleczenie, nic więc dziwnego, że zdarza się nam nie zauważyć obecności przędziorków. Tym bardziej, że ten szkodnik żeruje na spodniej stronie liści, więc bez dokładnego obejrzenia liści z każdej strony nie jesteśmy w stanie wypatrzyć winowajcy. Przędziorki wysysają soki roślinne, co objawia się w postaci drobniutkich, jasnych kropeczek na liściach. Ilość punktów z czasem zwiększa się, więc na liściach powstaje charakterystyczny marmurkowaty wzór.

Przędziorki należą do pajęczaków – to zupełnie inna grupa zwierząt niż owady, a najbardziej widoczną cechą odróżniającą je od owadów jest posiadanie 4 par odnóży – owady posiadają 3 pary. Do najbardziej znanych przedstawicieli pajęczaków należą pająki. Pająki kojarzą się nam z pajęczą siecią. Przędziorki również ją wytwarzają, ale jest ona bardzo cieniutka, często trudna do zauważenia. Gdy populacja przędziorków rośnie, przędzy jest coraz więcej. Wtedy najłatwiej je zauważyć. Przyglądając się bliżej możemy zaobserwować, jak po niteczkach przędzy przemieszczają się małe przędziorki. W ciągu roku mogą wystąpić ich 4 pokolenia.

Sezon grzewczy – raj dla przędziorków

Niepożądanego lokatora możemy przynieść do domu wraz z nowo nabytą rośliną. Gdy nadchodzi zima i uruchamiamy ogrzewanie mieszkań, rozpoczyna się sezon na przędziorki. W sprzyjających warunkach uaktywniają się, rozpoczynając żer i namnażanie. Środowisko, w którym panuje temperatura powyżej 25°C oraz niska wilgotność powietrza w granicach 35% – 55% są optymalne dla rozwoju przędziorków. A takie warunki panują w naszych domach zimową porą, więc to wprost raj dla przędziorków. Rzadkie wietrzenie mieszkań oraz brak zraszania roślin dodatkowo wzmaga rozwój przędziorków. Także gorące i suche lato sprzyja ich pojawianiu się.

Jak pozbyć się intruza?

Jeden lub kilka przędziorków nie wyrządzi większej szkody roślinie, to w grupie tkwi ich niszczycielska siła. Olbrzymia populacja szkodnika może przyczynić się nawet do zamarcia rośliny, a co gorsza, po niteczkach przędzy, szkodnik może przeprawić się na inne rośliny. Rośliny domowe to rośliny wiecznie zielone, dlatego szczególnie martwi nas widok kolejnego zniszczonego liścia, którego będzie trzeba usunąć.

Zwalczanie przędziorków nie jest łatwe. Obowiązuje zasada: “lepiej zapobiegać, niż leczyć”. Starajmy się stworzyć warunki jak najmniej przyjazne dla tych szkodników. Wiemy, że lubią suche powietrze, dlatego zraszajmy rośliny lub ustawiajmy je na podstawkach wypełnionych kamieniami i wodą, albo używajmy specjalnych nawilżaczy powietrza.

Domowe sposoby mogą być skuteczne w przypadku niewielkiej liczby przędziorków. Jednak wtedy, gdy mowa o poważnej inwazji najlepiej sięgnąć po środek ochrony roślin, np. Ortus 05 SC. W przypadku tych szkodników najlepiej sprawdzają się akarycydy, czyli środki przędziorkobójcze. Stosowane dotychczas preparaty owadobójcze niestety mogą nie podołać temu zadaniu. Przędziorki kryją się w różnych zakamarkach, dlatego zastosowany środek musi wykazywać się wysoką skutecznością. Ortus 05 SC zwalcza wszystkie stadia ruchome przędziorków i jest pobierany wraz z pokarmem, co skutkuje ich skuteczną eliminacją. Pamiętaj, aby zapoznać się z zagrożeniami i postępować zgodnie ze środkami ostrożności wymienionymi na etykiecie.

Przędziorki, to małe niepozorne szkodniki, ale nie wolno ich lekceważyć. Ten cichy, mało widoczny „zabójca”, może szybko zniszczyć nasze rośliny. Gdy zorientujemy się co stoi za uszkodzeniem roślin, często jest już za późno. Dlatego trzeba obserwować regularnie rośliny i reagować bardzo szybko. Nie poddawajcie się! Na pewno i Wam uda się przepędzić te małe „potworki”.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

CommentLuv badge