Witam
Mam bardzo poważny problem z kupującym. Kupujący wygrał w aukcji klarte graficzną. Po zakończonej aukcji otrzymałam maila czy karta jest sprawna. Zdziwiło mnie to, ponieważ takiego maila powinnam otrzymac przed zalicytowaniem przedmiotu... Ale odpisałam, że oczywiscie. Mimo wpłaty przez "Płacę z allegro" otrzymał ja natychmiast, gdy tylko otrzymałam informacje o takiej metodzie płatności. Karta była w 100% sprawna,. Do dnia wysyłki "chodziła" w moim komputerze. Kupujący zadzwonił do mnie, że karta jest niesprawna. powiedziałam, ze być może ma zbyt słabe zasilanie - tak było w moim przypadku (karte te tez nabyłam na allegro i miałam z nia podobny problem). Okazało sie, że mam za słaby zasilacz i karte ta trzeba było odpowiednio zamocowac i okazało sie, że jest w pełni sprawna. Przekazałam te sugestie Kupujacemu. Pan ów stwierdził, iż posiada zasilacz 750W i to niemozliwe. Poprosiłam brata, informatyka by zadzwonił do klienta i powiedział, jak i do czego ma te karte podłączyc. Okazało sie, że klient podłączał go do zasilacza ponoc 300W, nastepnie niby do 500W itp. Uprzedzajac pytania - Pan pow, że towar był solidnie zapakowany (folia babelkowa, grube oryginalne opakowanie). W koncu umówilismy sie ze do konca dnia da znac czy karta jest sprawna - miał ja oddac do serwisu. Po 4 dniach Pan zadzwonił krzyczac iz jest uszkodzona (tak ponoc stwierdził serwis) i zażałał natychmiastowegio zwrotu pieniędzy, bez zwrotu towaru?!?! Odparłam, iż musze otrzymać towar, ponieważ był w 100% sprawny w momencie wysyłania w celu sprawdzenia przyczyn. Powiedziałam, iż być może jego kombinacje z róznymi zasilaczami doprowadziły do spalenia karty. Klient sie nie zgadza! Rzuca słuchawka, nasyła na mnie allegro i policje. Napisał mi 2 smsy z żadaniem natychmiastowego zwrotu pieniedzy bez uprzedniego zwrotu towaru oraz mail, iż karty graficznej NIE MOZNA ŹLE PODŁĄCZYC!?!? W ponownym telefonie stwierdza, iż komputer wart najpierw 3tys (potem 2tys) powinien besprzecznie dzialac na tej karcie. Natsepnie stwierdził, iz składa komputer dla bratanków i ze gdyby karta była sprawna - nie sprzedawałabym jej. Na moja odp, iż mam teraz laptop i cześci z 2 komputerów stacjonarnych są mi zatem zbędne stwierdza, iż to niemożliwe... Nie wiem, co mam zrobic z tym czowiekiem. Sprzedajac karte graficzna z drugiego komputera (długo nie uzywana) innemu Kupującemu od razu zastrzegłam, iż nie jestem pewna jej sprawnosci i od razu prosze o kontakt, poniewaz nie moge za nia reczyc. Okazała sie w 100% sprawna. Natomiast za ta mogłam ręczyc, gdyz jej stale uzywałam. Kupujący twierdzi, iż takie są zasady allegro, iz mam mu oddac pieniadze nim otrzymam od niego towar do reklamacji ?!? Bardzo prosze o pomoc, ponieważ Kupujacy nęka mnie telefonami, krzyczy i grozi, a choć ja nikogo jeszcze nie oszukałam.... [hr]
Dodam jeszcze, iż ponioc ów stwierdził, że nie może podac rodzaju uszkodzenia....
Mam bardzo poważny problem z kupującym. Kupujący wygrał w aukcji klarte graficzną. Po zakończonej aukcji otrzymałam maila czy karta jest sprawna. Zdziwiło mnie to, ponieważ takiego maila powinnam otrzymac przed zalicytowaniem przedmiotu... Ale odpisałam, że oczywiscie. Mimo wpłaty przez "Płacę z allegro" otrzymał ja natychmiast, gdy tylko otrzymałam informacje o takiej metodzie płatności. Karta była w 100% sprawna,. Do dnia wysyłki "chodziła" w moim komputerze. Kupujący zadzwonił do mnie, że karta jest niesprawna. powiedziałam, ze być może ma zbyt słabe zasilanie - tak było w moim przypadku (karte te tez nabyłam na allegro i miałam z nia podobny problem). Okazało sie, że mam za słaby zasilacz i karte ta trzeba było odpowiednio zamocowac i okazało sie, że jest w pełni sprawna. Przekazałam te sugestie Kupujacemu. Pan ów stwierdził, iż posiada zasilacz 750W i to niemozliwe. Poprosiłam brata, informatyka by zadzwonił do klienta i powiedział, jak i do czego ma te karte podłączyc. Okazało sie, że klient podłączał go do zasilacza ponoc 300W, nastepnie niby do 500W itp. Uprzedzajac pytania - Pan pow, że towar był solidnie zapakowany (folia babelkowa, grube oryginalne opakowanie). W koncu umówilismy sie ze do konca dnia da znac czy karta jest sprawna - miał ja oddac do serwisu. Po 4 dniach Pan zadzwonił krzyczac iz jest uszkodzona (tak ponoc stwierdził serwis) i zażałał natychmiastowegio zwrotu pieniędzy, bez zwrotu towaru?!?! Odparłam, iż musze otrzymać towar, ponieważ był w 100% sprawny w momencie wysyłania w celu sprawdzenia przyczyn. Powiedziałam, iż być może jego kombinacje z róznymi zasilaczami doprowadziły do spalenia karty. Klient sie nie zgadza! Rzuca słuchawka, nasyła na mnie allegro i policje. Napisał mi 2 smsy z żadaniem natychmiastowego zwrotu pieniedzy bez uprzedniego zwrotu towaru oraz mail, iż karty graficznej NIE MOZNA ŹLE PODŁĄCZYC!?!? W ponownym telefonie stwierdza, iż komputer wart najpierw 3tys (potem 2tys) powinien besprzecznie dzialac na tej karcie. Natsepnie stwierdził, iz składa komputer dla bratanków i ze gdyby karta była sprawna - nie sprzedawałabym jej. Na moja odp, iż mam teraz laptop i cześci z 2 komputerów stacjonarnych są mi zatem zbędne stwierdza, iż to niemożliwe... Nie wiem, co mam zrobic z tym czowiekiem. Sprzedajac karte graficzna z drugiego komputera (długo nie uzywana) innemu Kupującemu od razu zastrzegłam, iż nie jestem pewna jej sprawnosci i od razu prosze o kontakt, poniewaz nie moge za nia reczyc. Okazała sie w 100% sprawna. Natomiast za ta mogłam ręczyc, gdyz jej stale uzywałam. Kupujący twierdzi, iż takie są zasady allegro, iz mam mu oddac pieniadze nim otrzymam od niego towar do reklamacji ?!? Bardzo prosze o pomoc, ponieważ Kupujacy nęka mnie telefonami, krzyczy i grozi, a choć ja nikogo jeszcze nie oszukałam.... [hr]
Dodam jeszcze, iż ponioc ów stwierdził, że nie może podac rodzaju uszkodzenia....
AQQQ, jest dumnym użytkownikiem Allegro Forum od Mar 2011.
Jeszcze raz bardzo Ci Sara23 dziekuję za wsparcie i zaangażowanie